Archiwum - stycznia 2014

Bądź czujny, kiedy inni się cieszą ! 28. stycznia 2014 11:09:00 emerytura, Finanse, firma Komentarze (3)
linkologia.pl spis.pl

Bądź czujny, kiedy inni się cieszą !

Wkraczając w 2014 rok, wszyscy zastanawiamy się jaki będzie dla inwestorów giełdowych. Jakie wyniki uda się wypracować funduszom inwestycyjnym? Czy wreszcie gremialnie i zgodnie powiemy „jest dobrze”? To, jaki będzie 2014 rok, niestety zostało już w znacznej mierze zaplanowane w roku ubiegłym.

Po pierwsze, na polską giełdę mocno oddziałują rynki bazowe, takie jak USA, Niemcy i Wielka Brytania oraz globalna sytuacja gospodarcza. Indeks S&P 500 już dawno przebił szczyt z 2007 roku i bije kolejne rekordy. Podobnie sytuacja wygląda we Frankfurcie i w Londynie. Wielu sugeruję realizację zysków, przecież wzrosty nie będą trwać wiecznie! Jeżeli rynki bazowe wyrysowały nowe szczyty to co się stało z GPW? Nasz rynek pozostał niewzruszony na pozytywne nastroje na świecie. Istnieje ryzyko, że pociąg już odjechał i trzeba będzie czekać na następny…

Po drugie, ubiegłoroczna propozycja rządowa, a obecnie już reforma emerytalna wprowadziła dużo chaosu na parkietach i na pewno jeszcze da o sobie znać! Grudniowa wyprzedaż OFE oraz realizacja zysków przez inwestorów instytucjonalnych pozbawiła nas „rajdu św. Mikołaja”. Czy historia w tym roku się powtórzy? Każdy obywatel posiadający II filar będzie musiał podjąć wysiłek i, między kwietniem, a lipcem zadeklarować czy zostaję z OFE Jeśli zostanie, jego kapitał, swoista pozostałość po „wywłaszczeniu OFE”, będzie inwestowana na GPW. Niestety, przewiduje się, że nawet 70% osób nie podejmie żadnej decyzji i ich pieniądze trafią do ZUS. Formalnie papiery wartościowe będą musiały być najpierw spieniężone, co oznacza kolejną wyprzedaż. Ciężko zakładać by miało to mieć pozytywny wpływ na warszawski parkiet w drugim półroczu.

I po trzecie, koniec 2013 roku przyniósł ograniczenie programu QE3, który zapewnia dopływ do gospodarki USA kapitał rzędu ok.7% PKB. Docelowo program będzie wygaszany. Pamiętajmy, że skutki zamykania poprzednich programów (QE1 i QE2) skutkowały krótkotrwałymi, ale bolesnymi korektami. Co więcej, Unia Europejska nie uporała się z kryzysem zadłużeniowym swoich członków i w każdym momencie „temat zamieciony pod dywan” może znów dać o sobie znać.

Nie bądźmy jednak pesymistami. Rok 2014 powinien być czasem przebiegłego inwestowania na GPW. Skoro „miśki” notowane na warszawskim parkiecie odnotowały ponad 35% wzrost, to wydawać by się mogło, że powoli wkraczamy w ostatni etap wzrostów. Czas na blue chipy! Perspektywa zysków jest na pewno kusząca. WIG20 to do przebicia poziomów z 2007 roku ma jeszcze do zarobienia ponad 60%. Wskaźniki makroekonomiczne nastrajają pozytywnie. W rozmowach z przedsiębiorcami i inwestorami czuć zmęczenie kryzysem. Coraz częściej w rozmowach z ludźmi na co dzień nie związanymi z rynkiem finansowym pojawiają się pytania o inwestycje giełdowe. Wykresy tworzą dla byków miejsce do ataku. To wszystko powinno być ostatnim akordem przed wzrostami.

Jedno jest pewne, najbliższy rok na pewno będzie obfitował w okazje inwestycyjne i dynamiczne zmiany na indeksach. Szczególnie w takim okresie pamiętaj: bądź czujny, kiedy inni się cieszą!

 

 

Damina Tosnowiec - Gemini Polska - 28 Stycznia 2014 10:13

Komu mieszkanie, komu? 27. stycznia 2014 00:13:00 edukacja, Finanse, kredyty Komentarze (4)
linkologia.pl spis.pl

2014 – rokiem zmian

Nowy Rok przynosi wiele zmian na rynku kredytowym i mieszkaniowym. Po sukcesie programu RnS – Rodzina na Swoim (zakończony w 2012r.) Rząd na nowo wesprze młode pokolenie, rynek nieruchomości, banki i … (oby nie przede wszystkim) siebie. Zyskać mogą wszyscy.

MdM, czyli... Mieszkanie dla Młodych

Od Nowego Roku można już korzystać z programu Mieszkanie dla Młodych. Rząd wspiera jednorazową dopłatą małżeństwa bezdzietne i osoby samotne (dopłata 10%), małżeństwa posiadające przynajmniej 1 dziecko (15%) i rodziny, w których w przeciągu 5 lat urodzi się bądź zostanie przysposobione trzecie lub kolejne dziecko (15%). Program jest skierowany do osób młodych (do 35 rż) kupujących pierwsze, nowe mieszkanie lub dom. Z programu wyłączono tzw. rynek wtórny.  Maksymalna powierzchnia to 75 m kw. dla mieszkania i 100 m kw. dla domu (lub 10m kw. więcej dla rodziny z min. 3 dzieci), a maksymalna cena za 1m kw. zależy od lokalizacji i … często zbyt niska. Chcąc skorzystać z Programu konieczne jest zaciągnięcie kredytu na min. 50% ceny i co najmniej na 15lat. Sam program jest różnie oceniany, głównie ze względu na zbyt niskie limity cen 1m kw. (np. dla Krakowa: 4 894,50 zł). Może też prowadzić do obniżenia jakości budowanych nieruchomości. Złośliwi zauważają zbieżność z popularnym niegdyś programem („Mann do Materny, …”) - popularnym i śmiesznym.

Rekomendacja S

Od początku 2014r. zaczęły obowiązywać nowe przepisy Rekomendacji S. Zmieniono zasady obliczania zdolności kredytowej i wkładu własnego. Obecnie wskaźnik DTI (zobowiązań w stosunku do dochodu) nie może przekroczyć 40% (dochody poniżej średniej krajowej) i 50% (dochody powyżej średniej), wcześniej było to odpowiednio 50% i 65%. Jednocześnie musimy posiadać zdolność kredytową na zaciągnięcie kredytu 30 letniego (wcześniej 25 letniego). Od 2014r. banki wymagają wniesienia 5% wkładu własnego, a w kolejnych latach odpowiednio 10%, 15% i 20%.

Komu mieszkanie?

Stabilizacja cen nieruchomości, niskie stopy procentowe oraz opisane zmiany wpływają na zwiększenie popytu na kredyty  oraz nieruchomości. Może to wywołać wzrost cen i obniżyć ilość atrakcyjnych mieszkań/domów w ofercie deweloperów. Odpowiadając spotkanie z tytułu, wydaję się że 2014 będzie rokiem dobrym na kupienie mieszkania przez ludzi młodych – skorzystają na relatywnie niskich cenach nieruchomościach, dopłacie rządowej, a jeszcze nie będę ograniczeni 20% wkładem własnym.

 

Wojciech Kłapkowski - Gemini Polska - 23 Stycznia 2014 00:13

Ratuj się, kto może, czyli karuzela OFE 20. stycznia 2014 14:10:00 emerytura, Finanse Komentarze (0)
linkologia.pl spis.pl

Karuzela z OFE została ostatnio rozpędzona do granic możliwości. Na tej karuzeli siedzieliśmy wszyscy i tylko politycy mogli zapanować nad wehikułem, który zdawał się wymykać spod kontroli. Jeśli pokładaliśmy nadzieję w politykach, to po raz kolejny się zawiedliśmy. Ci udowodnili, że proponowane przez nich rozwiązania mogą być złe lub bardzo złe. Nie tylko nie spowolnili karuzeli, ale rozkręcili ją na tyle, że poczyniła wielkie szkody wszędzie wokół. Ucierpiały bowiem nie tylko I i II filar, ale i oszczędności, które gromadzimy w ramach III filaru.

Reforma wprowadzana w życie zakłada podjęcie przez Polaków decyzji od kwietnia do lipca – zostawić część akcyjną w OFE czy całość środków przenieść do ZUS. By zostać z OFE należy złożyć w ZUS stosowny formularz. Brak kampanii informacyjnej doprowadzi do braku decyzji, a więc przeniesieniu do ZUS. Nikt nie wierzy, że to przypadek.


Co więcej, zamieszanie wokół OFE, które posiadają ok.12% kapitału na warszawskiej giełdzie, przełożyło się na nastroje inwestorów. Zaczęli wycofywać kapitał z GPW, a do akcji wkroczyli spekulanci. Efekt? Od połowy listopada WIG20 stracił ponad 200pkt. To pomniejszyło oszczędności w II, ale i w III filarze, w którym często inwestuje się agresywnie.

Spadki to zła wiadomość, a im wiadomość gorsza, tym łatwiej przebije się do mediów. W nawale złych informacji z parkietu niektórzy wycofują już środki i łaskawszym okiem spoglądają na lokaty. Tym samym tanio oddają aktywa spekulantom i realizują stratę na niedających im zysków depozytach. A kolejne doniesienia o spadkach ostatecznie odstraszą tych, którzy na poważnie zastanawiali się nad oszczędzaniem.


Jeśli nie oszczędzanie, to co w zamian? Alternatywy nie widać. Składki emerytalne do ZUS traktujemy jak kolejny podatek. Większość z nas nie zna stanu swojego konta w OFE, a niektórzy nie mają nawet świadomości, do jakiego OFE trafiają ich składki. Ciężko oczekiwać ich świadomej decyzji w trakcie reformy. I i II filar zwyczajnie lekceważymy, bo jak pokazuje życie, politycy mogą nimi dowolnie manipulować.

Jednocześnie sami nie oszczędzamy – jakby licząc na to, że państwo opiekuńcze nie pozwoli nam zrobić krzywdy. Czyżby nasza wiara w polityków była aż tak silna? I jak się ma ta wiara do ostatniej zabawy polityków na naszej wspólnej karuzeli? Może czas pomyśleć o samodzielnym oszczędzaniu? Bo nie ulega wątpliwości, że lepiej samemu zapanować nad karuzelą, niż liczyć, że zrobią to za nas na Wiejskiej.

 

 

 

Konrad Dziubek - Gemini Polska - 20 Stycznia 2014 14:10