Kategoria: firma

linkologia.pl spis.pl

Z pewnością żyjemy w interesujących czasach, skoro bawiąc się z psem można zarobić 400 tys. zł. Internet stwarza nieograniczone możliwości dla wschodzącego biznesu.

Telewizja nie przyciąga już młodzieży. Nowe pokolenie chce wywierać wpływ na rozwój marki poprzez komentowanie i samodzielny dobór materiału, który chce oglądać. W Polsce dynamicznie rośnie rynek reklamy internetowej. Nie jest to zaskakujące, skoro za reklamę telewizyjną płaci się nieporównywalnie więcej niż za internetową. Firmy, które pośredniczą w spredaży reklam u youtuberów już depczą po piętach telewizji.

Przykładem na wykorzystanie sieci do promocji marki jest Hoop, który zdecydował się przenieść praktycznie cały swój reklamowy budżet do Internetu. Można się spodziewać, że śladem tej firmy pójdą też inne, bo rynek jest wciąż nienasycony.

Z bycia youtuberem można nie tylko się utrzymać, ale także zarabiać spore pieniądze. Jak to się robi? Trzeba tworzyć oryginalne filmy i być systematycznym, ale zarabia się na reklamach. Im więcej wyświetleń i reklam, tym więcej można zarobić.

Najpolularniejszy youtuber na świecie ma 25 lat i komentuje gry komputerowe. W Internecie znany jest jako PewDiePie. Jego popularność sięga 31 milionów subskrybentów, a łączna liczba wyświetleń jego kanału przekracza 6,2 mld.

Dziś najbardziej rozpoznawanym psem w Polsce nie jest Szarik czy Komisarz Aleks, a Chica, znana jako „Spider Dog”. Produkcja Sylwestra Wardęgi jest pierwszym polskim filmem na YouTube, który przekroczył 100 mln wyświetleń. Film został opublikowany także zagranicą w BBC „Daily Mail” i w serwisie internetowym magazynu „Time”.

Dobrze powodzi się także AbstrachujeTV, które dziś można nazwać prężnie rozwijającym się przedsiębiorstwem. Kanał firmy obserwuje ponad 1,4 mln użytkowników, a lepszy wynik w Polsce osiągnął tylko Wardęga (2,5 mln).

„Polimaty” Radosława Kotarskiego również odniosły bardzo duży sukces. Autor, wraz z Barbarą Sołtysińską postanowaił założyć LifeTube, która jest niekwestionowanym liderem wśród firm opiekujących się internetowymi gwiazdami.

Znanych w Polsce youtuberów jest ok. 50. Mogą oni liczyć na pomoc firm medialnych, które pośredniczą w kontaktach z reklamodawcami i w promocji filmów. Takimi partnerami jest sieć Agora Internet Artist, Independent Digital, Mediakraft czy BrandTube. Liderem pozostaje jednak LifeTube, która opiekuje się m.in. Sylwestrem Wardęgą.

Nowe gwiazdy kreuje teraz Internet. YouTube co raz częściej podbiera stacjom telewizyjnym budżety reklamowe. A więc czy nadchodzi zmierzch telewizji? 

 Agnieszka Piątkowska - Gemini Polska - 1 grudnia 2014

Bądź czujny, kiedy inni się cieszą ! 28. stycznia 2014 11:09:00 emerytura, Finanse, firma Komentarze (3)
linkologia.pl spis.pl

Bądź czujny, kiedy inni się cieszą !

Wkraczając w 2014 rok, wszyscy zastanawiamy się jaki będzie dla inwestorów giełdowych. Jakie wyniki uda się wypracować funduszom inwestycyjnym? Czy wreszcie gremialnie i zgodnie powiemy „jest dobrze”? To, jaki będzie 2014 rok, niestety zostało już w znacznej mierze zaplanowane w roku ubiegłym.

Po pierwsze, na polską giełdę mocno oddziałują rynki bazowe, takie jak USA, Niemcy i Wielka Brytania oraz globalna sytuacja gospodarcza. Indeks S&P 500 już dawno przebił szczyt z 2007 roku i bije kolejne rekordy. Podobnie sytuacja wygląda we Frankfurcie i w Londynie. Wielu sugeruję realizację zysków, przecież wzrosty nie będą trwać wiecznie! Jeżeli rynki bazowe wyrysowały nowe szczyty to co się stało z GPW? Nasz rynek pozostał niewzruszony na pozytywne nastroje na świecie. Istnieje ryzyko, że pociąg już odjechał i trzeba będzie czekać na następny…

Po drugie, ubiegłoroczna propozycja rządowa, a obecnie już reforma emerytalna wprowadziła dużo chaosu na parkietach i na pewno jeszcze da o sobie znać! Grudniowa wyprzedaż OFE oraz realizacja zysków przez inwestorów instytucjonalnych pozbawiła nas „rajdu św. Mikołaja”. Czy historia w tym roku się powtórzy? Każdy obywatel posiadający II filar będzie musiał podjąć wysiłek i, między kwietniem, a lipcem zadeklarować czy zostaję z OFE Jeśli zostanie, jego kapitał, swoista pozostałość po „wywłaszczeniu OFE”, będzie inwestowana na GPW. Niestety, przewiduje się, że nawet 70% osób nie podejmie żadnej decyzji i ich pieniądze trafią do ZUS. Formalnie papiery wartościowe będą musiały być najpierw spieniężone, co oznacza kolejną wyprzedaż. Ciężko zakładać by miało to mieć pozytywny wpływ na warszawski parkiet w drugim półroczu.

I po trzecie, koniec 2013 roku przyniósł ograniczenie programu QE3, który zapewnia dopływ do gospodarki USA kapitał rzędu ok.7% PKB. Docelowo program będzie wygaszany. Pamiętajmy, że skutki zamykania poprzednich programów (QE1 i QE2) skutkowały krótkotrwałymi, ale bolesnymi korektami. Co więcej, Unia Europejska nie uporała się z kryzysem zadłużeniowym swoich członków i w każdym momencie „temat zamieciony pod dywan” może znów dać o sobie znać.

Nie bądźmy jednak pesymistami. Rok 2014 powinien być czasem przebiegłego inwestowania na GPW. Skoro „miśki” notowane na warszawskim parkiecie odnotowały ponad 35% wzrost, to wydawać by się mogło, że powoli wkraczamy w ostatni etap wzrostów. Czas na blue chipy! Perspektywa zysków jest na pewno kusząca. WIG20 to do przebicia poziomów z 2007 roku ma jeszcze do zarobienia ponad 60%. Wskaźniki makroekonomiczne nastrajają pozytywnie. W rozmowach z przedsiębiorcami i inwestorami czuć zmęczenie kryzysem. Coraz częściej w rozmowach z ludźmi na co dzień nie związanymi z rynkiem finansowym pojawiają się pytania o inwestycje giełdowe. Wykresy tworzą dla byków miejsce do ataku. To wszystko powinno być ostatnim akordem przed wzrostami.

Jedno jest pewne, najbliższy rok na pewno będzie obfitował w okazje inwestycyjne i dynamiczne zmiany na indeksach. Szczególnie w takim okresie pamiętaj: bądź czujny, kiedy inni się cieszą!

 

 

Damina Tosnowiec - Gemini Polska - 28 Stycznia 2014 10:13